4 policjanci winni niedopełnienia obowiązków. Warunkowe umorzenie

  • 18.04.2019, 11:22 (aktualizacja 27.04.2019 20:23)
  • Sebastian Pośpiech
4 policjanci winni niedopełnienia obowiązków. Warunkowe umorzenie
W głośnej sprawie policjantów z komendy w Krotoszynie zapadł dziś w miejscowym sądzie rejonowym wyrok skazujący. Cała czwórka została uznana za winnych. Sąd warunkowo umorzył postępowanie na okres od 1 roku do 2 lat za niedopełnienie obowiązków służbowych. Trzech zapowiada odwołanie się od wyroku.

Poza tym dwóch policjantów patrolu interwencyjnego i drogowego musi zapłacić po 1 tys. zł nawiązki na Fundusz Osób Poszkodowanych a nawiązki w wysokości 2 tys. zł policjant nadzorujący służbę i 2,5 tys. zł dyżurny. Muszą też pokryć koszty sądowe po 140 zł każdy.
Sędzia Małgorzata Kurjata uznała, że dwaj funkcjonariusze będąc 10 listopada 2017 r.w domu biznesmena mogącego kierować samochodem, który spowodował kolizję drogową z udziałem rowerzysty, nie przesłuchali ani jego ani żony i nie zbadali stanu trzeźwości obojga.

– Działali na szkodę pokrzywdzonego i interesu publicznego. Natomiast nadzorujący w tym czasie ich pracę policjant nie zareagował na uchybienia obu policjantów. I to pomimo uzasadnionego podejrzenia, że podejrzani mogli kierować pojazdem – stwierdziła sędzia Kurjata.  

 

Z kolei dyżurny komendy powiatowej policji po wysłaniu 3 policjantów na miejsce zamieszkania podejrzanego kierowcy auta sprawcy nie zareagował bezzwłocznie na informacje od nadzorującego działania 2 policjantów, którzy zaniechali czynności zmierzających do ustalania sprawcy kolizji.

- W ten sposób, że nie wydał polecenia ponownego wejścia do domu (biznesmen wcześniej wyprosił obu policjantów – red.)  i nie polecił przeprowadzenia badania trzeźwości – zaznaczyła.

 

Zdaniem sędzi policjanci z patrolu i funkcjonariusz nadzorujący ich działali wspólnie i w porozumieniu, aby rozmyć sprawę.  Nie tylko nie zbadali trzeźwości potencjalnych sprawców kolizji ani nawet nie wylegitymowali ich i nie odnotowali danych osobowych w notatnikach służbowych. A zapisy w nich – notabene – były niemal tak samo ogólnikowe.

Trzej policjanci zapowiadają odwołanie się od wyroków  do Sadu Apelacyjnego w Kaliszu. Natomiast dyżurny powiedział nam na gorąco po ogłoszeniu wyroku, że jeszcze nie wie czy to uczyni.

 

 

Sebastian Pośpiech

Zdjęcia (3)

Podziel się:
Oceń:

Komentarze (7)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Marian
Marian 24.04.2019, 07:42
W dalszym planie nadal usuwanie komentarzy i dlaczego Krotoszyn boi się prawdy. Prawda uraża a usuwanie komentarzy pogardza - taka to Krotoszyńska skala.
Normalny
Normalny 22.04.2019, 23:58
Czyli jak winni to juz nie pracuja w policji? A jeszcze podajcie nazwisko tego niby biznesmena - chyba ze sie boicie ;)
Marian
Marian 19.04.2019, 17:07
No i proszę bo znowu stara taktyka. Ta taktyka, że jesteś po spożyciu a można przypuszczać, że chodzi o alkohol jest obecna na tym forum od paru lat. Jest to celowe poniżanie a żeby można było jak najwięcej od człowieka wyciągnąć - pospolite ciągnienie za język.
Mieszkaniec
Mieszkaniec 19.04.2019, 09:50
1. Marian - przestan sie udzielac po spozyciu.

2. Co do tematu - jestem ciekaw losu takiego szeregowego policjanta po tym gdyby rzeczywiscie owego biznesmena przebadano alkomatem. Jesli np pan biznesmen na wodke z dowodcami krotoszynskiej policji i innymi wlodrazami chdza raz w tygodniu.
rowerzysta
rowerzysta 19.04.2019, 08:10
Mam bardzo mieszane uczucia, co do winy tych policjantów. Na sali mowiono,ze w komendzie wiedzieli, kto był sprawcą, a im nie powiedziano. Dziwne to.Mnie to nieprzekonuje
Marian
Marian 19.04.2019, 07:07
Przy tym Wielkim Piątku i o co ciągle Policji chodzi. Jak kiedyś mówiono, że Krotoszyn to nie miasto. Zamieszkałem w tym mieście w roku 1975 i ciągle coś i w końcu nici zostały - naprawdę szanuj bliźniego jak siebie samego. Ile rodzinnej zgryzoty to miast czyni to nawet Bóg nie potrafi zrozumieć ale i tez swojego nosa wtrąca - nie mając powodów.
Marian
Marian 18.04.2019, 19:20
A mi się przypomina sprawa z tal pracy w PKS w Krotoszynie a rok gdzieś 2002 i może przybliżę. Pewien pasażer w Odolanowie zapłacić banknotem 10 zł za bilet. Kasa w Krotoszynie wraca bo twierdzi , że są fałszywe. Takich fałszywek kierowcy otrzymywali więcej ale po zwrocie były niszczone. Postanowiłem postąpić w inny sposób i udałem się na Policję w Krotoszynie. Dyżurny skierował mnie do Banku PKO i okazało się,ze są fałszywe i za pokwitowaniem te 10 zł zostawiłem. A dalej hulaj dusza przesłuchania i prokurator oraz oskarżenie. Następnie prokurator wysyła do Warszawy dalszej analizie i też okazało się, że to fałszywka. Kierowcy nie byli przeszkoleni na przypadek fałszywek. Takie było drastyczne oskarżenie na piśmie wobec mnie, że trzeba było pisać uzasadnienie i mimo to sprawa ciągłe była w toku. W końcu umorzono.
@
Może też wymaga opisu sprawa inna. Było to gdzieś w roku 1998.Pojechałem z córką do miasta w gorący myślę, że był to sierpień. Udaje się to małego sklepu ( obok starego Domu Kultury ) i kupiłem dwa lody. W pewnym czasie wchodzi osoba po cywilnemu i nic nie kupuje a przygląda się nam i rękę trzyma w kieszeni marynarki. Nie podejmuje żadnej czynności ale wychodząc ze sklepu przerażający widok - ustawionych w szeregu czterech policjantów. Interwencji również nie podjęto ale do dziś ta sprawa stała się bulwersująca.

Pozostałe