Trudna runda piłkarzy Astry

  • 13.03.2019, 09:58
  • Paweł Krawulski
Trudna runda piłkarzy Astry Paweł Krawulski
W rundzie jesiennej piłkarze krotoszyńskiej Astry zawiedli kibiców. Wpływ na to miało szereg czynników: kontuzje, słabszy skład, gra w wyższej niż wcześniej lidze.

W sezonie 2018/2019 połączono w Wielkopolsce dotychczasowe ligi okręgowe w międzyokręgowe. Zamiast wcześniejszych dwóch, wprowadzono jedną grupę IV ligi.

Zespół Astry podszedł do rozgrywek poważne osłabiony, na dodatek z nowym szkoleniowcem, gdyż Leszek Krutin związał się z Odolanovią Odolanów.

 

Wewiór za Krutina

Klub zatrudnił na jego miejsce Krzysztofa Wewióra. Niestety, w ślad za Krutinem grę w barwach Odolanovii wybrali gracze linii ofensywnej: Kamil Czolnik i  Mateusz Stach. Do Krotoszyna  nie wrócił również były wychowanek Astry, król strzelców - napastnik Mikołaj Marciniak. Przestał wprawdzie grać w trzecioligowej Jarocie, ale przeniósł się do Odolanovii. Na dodatek klub nie pozyskał swojego wychowanka Adama Staszewskiego, który  wybrał kontynuowanie kariery w Pogorzeli. Do Staszewskiego dołączył wkrótce obrońca Łukasz Wawrocki.

 

Reyer i Gmerek

Do Astry przybył za to obrońca Dariusz Reyer, żywa legenda klubu, obecnie u schyłku kariery. Wzmocnił linię defensywną zespołu. Do Astry wrócił też nominalny pomocnik Szymon Polowczyk.

Pozostało wzmocnienie linii ataku. Do chimerycznego Jędrzeja Paczkowa dołączył pozyskany ze Sparty Miejska Górka Damian Gmerek. Po kontuzji nie zdołał jednak dojść do pełni formy Mateusz Mizerny. Klub wypożyczył też do Olimpii Poznań Krzysztofa Ratyńskiego. Zrobił to na wyraźną prośbę zawodnika.

 

Dobry początek

Zespół zapowiadał walkę. Faktycznie, początek był bardzo obiecujący. W pierwszych czterech kolejkach futboliści Astry zdobyli 9 oczek, wygrywając z Wilkami Wilczyn oraz Zielonymi Koźminek na wyjeździe, odpowiednio 0:1 i 0:2, oraz na własnym stadionie z Białym Orłem 4:1. Także przegrany 0:2 mecz ze spadkowiczem z IV ligi, Turem Turek, długo był wyrównany.

Świetną robotę w tych spotkaniach wykonywał Reyer. Dyrygował linią obrony, doskonale centrował i dawał zespołowi czytelne sygnały do walki o każdą piłkę. Niestety, taki styl gry niósł ze sobą kontuzje. Reyer w ciągu rundy miał je dwukrotnie, a brak tego zawodnika obniżał wyniki zespołu. Im dłużej trwała runda,  tym były słabsze. Dość powiedzieć, że ostatni wygrany mecz, ze Stalą  Pleszew, miał miejsce 23 września.

 

Końcówka fatalna

Rozgrywki trwały za do połowy listopada. Końcówka rundy była katastrofalna. W ostatnich pięciu spotkaniach Astra wywalczyła jedynie 2 punkty, i to grając w większości ze średniakami ligi. Szwankowała zwłaszcza skuteczność. Damian Gmerek zdobył w rundzie jesiennej jedynie 3 gole. Po raz kolejny nie popisał się też Jędrzej Paczków. Pod koniec rundy opuścił zespół, wybierając pracę w Holandii.

 

Słaby bilans

W 15 meczach Astra wywalczyła jedynie 18 oczek za 5 wygranych i 3 remisy. Poniosła 7 porażek, w tym kilka bardzo dotkliwych (z SKP Słupcą 1:6 i z Victorią Ostrzeszów 2:7).  Legitymuje się ujemnym bilansem bramkowym: –14 (20-34).

W tabeli prowadzi Victoria Ostrzeszów, która w 16 spotkaniach (w tym jedno z rundy wiosennej) zdobyła 43 oczka. Jej bilans to 59-18.

Przed Astrą wyjątkowo trudna runda, jeśli drużyna chce poprawić zajmowaną obecnie 11. lokatę. Jednak z klubu dochodzą optymistyczne wieści o wzmocnieniu składu. To cieszy, wszak w tym roku przypada 90. rocznica powstania tego zespołu.

 

Liczby Astry:

11 miejsce

w tabeli zajmuje Astra

 

18 pkt.

zgromadziła w rundzie jesiennej

 

Paweł Krawulski
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe