Ginekologia bez ordynatora. Doktor Krzyżanowski złożył wypowiedzenie (AKTUALIZACJA)

  • 7.03.2019, 14:17 (aktualizacja 09.03.2019 08:13)
  • Sebastian Pośpiech
Ginekologia bez ordynatora. Doktor Krzyżanowski złożył wypowiedzenie (AKTUALIZACJA) SPZOZ KROTOSZYN
Lekarz Andrzej Krzyżanowski zrezygnował z funkcji ordynatora oddziału ginekologiczno-położniczego w Szpitalu Powiatowym w Krotoszynie. Rezygnację złożył również jego zastępca lek. Tomasz Wojno.

Wypowiedzenie wpłynęło do dyrekcji Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Krotoszynie 5 marca. - Potwierdzam, że doktor Andrzej Krzyżanowski złożył wypowiedzenie z funkcji ordynatora. Nadal jednak pracuje na naszym oddziale - wyjaśnił Sławomir Pałasz, rzecznik prasowy SPZOZ-u. A. Krzyżanowski zapewnił nas, że nadal będzie wypełniał wszelkie zobowiązania kontraktowe zgodnie z umową ze szpitalem w Krotoszynie. Wojno zrezygnował z funkcji zastępcy 6 marca, ale również nadal pozostał na oddziale.

Rzecznik szpitala poinformował nas, że z Krzyżanowskim dyrekcja zamierza prowadzić rozmowy. - W swojej umowie ma bowiem zapis mówiący o tym, że okres wypowiedzenia wynosi 3 miesiące - powiedział S. Pałasz.

- Faktycznie umowa zlecenia zawierała możliwość jej rozwiązania z zachowaniem 3-miesięcznego okresu wypowiedzenia lecz pamiętać należy, że przepisy kodeksu cywilnego dają zleceniobiorcy prawo do rozwiązania umowy ze skutkiem natychmiastowym z ważnych powodów i w takim właśnie trybie umowa została rozwiązana ze skutkiem na dzień 5 marca. Od 6 marca 2019 roku dr Andrzej Krzyżanowski nie pełni już funkcji ordynatora oddziału ginekologiczno – położniczego. Jednocześnie zaprzeczam, aby mój mandant prowadził jakiekolwiek rozmowy z dyrekcją SP ZOZ - mówi nam pełnomocnik adw. Łukasz Krzyżanowski.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, rozwiązanie umowy przez A. Krzyżanowskiego spowodowane jest decyzją dyrektora SPZOZ-u, który bez wiedzy byłego już ordynatora przesunął do pracy w poradni jednego z lekarzy z oddziału ginekologiczno-położniczego, co uniemożliwia obsadę dyżurów oraz poddyżurów a tym samym zapewnienia prawidłowego funkcjonowania oddziału.

(AKTUALIZACJA)

Co na to SPZOZ? Rzecznik Sławomir Pałasz: - Nieprawdą jest, że lekarka która pracowała na oddziale, została z inicjatywy dyrekcji przesunięta do poradni przez dyrektora SPZOZ Krzysztofa Kurowskiego, ponieważ sama 4 lutego 2019 r. złożyła wypowiedzenie umowy pracy na oddziale z powodu licznych sytuacji, które w jej mniemaniu uniemożliwiają dalszą współpracę z kadrą lekarską na tym oddziale – wyjaśnia S. Pałasz. - Mimo rozmów i skierowanego do niej pisma, w którym dyrekcja nie zgadzała się na taki tryb rozwiązania umowy, pani doktor podtrzymała swoją decyzję co do odejścia z oddziału – informuje rzecznik SPZOZ-u.

Dyrekcja utrzymuje, że Krzyżanowski wiedział o całej sytuacji, bo uczestniczył w rozmowach na których o tym go informowano. - Pan doktor nie może więc twierdzić, że podjęte działania miały miejsce poza jego wiedzą – dodaje S. Pałasz.   
Zdaniem kierownictwa szpitala pomimo odejścia z oddziału jednego lekarza obsadę dyżurów można zapewnić. Tym bardziej, że lekarka pomiędzy październikiem 2018 r. a styczniem 2019 r. dyżurowała średnio 4 razy w miesiącu. Obecnie dyżury na oddziale obstawiane są przez 5 lekarzy.

 

 

Sebastian Pośpiech
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (40)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Anonim
Anonim 15.03.2019, 22:37
Problem jest chyba gdzies wyzej, lekarze dogaduja sie, z pacjentkami tez, jeden lekaarz jest opryskliwy i nie fajny. Pozatym jest dobrze.
X
X 15.03.2019, 13:14
Zastepca niech idzie szkody niebedzie, szkoda tylko po krztzanowskim bo fajny lekarz.
Marian
Marian 15.03.2019, 07:49
Przyglądając się dalej tej internetowej wizji gdzie występuje krotoszyński szpital - są to sprawy drażniące.
Głównym powodem i problemem tego szpitala jest wyśmiewanie, które do szpitala zostało przez pacjentki wniesione - jak w domu to i tak w szpitalu.
Olga
Olga 13.03.2019, 22:47
W Krotoszynie jest wszystko za darmo, nie ma i nie bylo lapowkarstwa, a w innych szpitalach super... bo jak za cesarki sie placi, za polozne sie placi. Slyszalam wiele niefajnych sytuacji z Ostrowa i w zyciu bym tam nie rodzila. Ciocia pojechala ze skierowaniem na cesake, nie, niech Pani probuje. Probowala. O malo sie maly nie udusil skonczylo sie cesarka. W Krotoszynie taka sytuacja niedopuszczalna.
Zadowolona pacjentka
Zadowolona pacjentka 13.03.2019, 22:36
Rodzilam dwa razy w Krotoszynie i nie wierze w te komentarze, naprawde. Bez znajomosci, bez lapowek poprosilam ordynatora po ludzku o wywolywanie porodu bo bylo 3 dni po terminie. Powiedzial, ze lepiej bylo by czekac ale ok, zebym sie nie denerwowala to wywolujemy. Bylam mile zaskoczona. I znam wiele tak pozytywnych historii. Wydaje mi sie ze te opinie o ordynatorze sa niesprawiedliwe, bo ile lat sluzyl ludziom. W Ostrowie co chwile siena slyszy ze cos poszlo nie rak, dziecko chore albo matka nie zyje. W Krotoszynie takich sytuacji jest na pewno mniej. Dzieki ordynatorowi bo to on podejmuje decyzje. A jak slysze o Ostrowie to .
:)
:) 13.03.2019, 18:36
http://sam3.spzoz-krotoszyn.pl…

Wreszcie coś dotarło.
Marian
Marian 13.03.2019, 07:57
Na koniec tych wynikłych
spraw w szpitalu ginekologicznym i położniczym w Krotoszynie.Wskazywało na to od szeregu lat i tak to zostało a obecnie gryzie się z rzeczywistością.Z podstawianych różnych diagnostyk to wynika,że są to sprawy cywilne i wojskowe.Polega to na tym,że kłamie któraś ze stron,że dana osoba (mężczyzna ) jest niezdolny do współżycia.Społeczeństwo Krotoszyna te anegdoty przyjęło jako prawdziwe - skutki są widoczne.
Marian
Marian 12.03.2019, 19:21
Zmusza do pisania komentarza.Może inne sprawy drażnią społeczeństwo.Według mojej oceny to już od szeregu lat ginekologia była sterowania przez społeczny organ.Jednych wyróżniała a jednych poniżała i to poniżanie obecnie się uaktywnia.W Krotoszynie można było usłyszeć takie anegdoty,ze jedno dziecko jest po kominiarzu a jeszcze inne po hydrauliku a nawet i po urzędniku.Ktoś te anegdoty upowszechniał - nie dziwi,że obecnie panuje takie ginekologiczne zarzewie.
Marian
Marian 11.03.2019, 14:46
Tyle tego wszystkiego i wynika,że są to jakieś sprawy przymusu pośredniego.Najwyraźniej mogą to być sprawy miłości natrętnej bo 500 + nie jednej rodzinie narobiło bigosu.Miłość natrętna czyli nieświadoma może prowadzić do różnych sytuacji a szczególnie w ginekologi.
Ona
Ona 11.03.2019, 12:34
Dawno już go nie powinno być jest tyle lekarzy normalnych z powołania którzy mają podejście do pacjentek.
1234
1234 11.03.2019, 12:18
to oddział może funkcjonować bez ordynatora i zastepcy, dawno powinien być zamkniety, co na to dyrekcja
XXX
XXX 11.03.2019, 12:13
Już nawet nie wiem który to już raz dr Krzyżanowski odchodzi ale jak teraz odejdzie bedzie lepiej. A co do dr Wojno w końcu skończą sie głupie odzywki do pacjetki i rzucie orzeszków na wizycie.
www
www 10.03.2019, 10:22
Brawo dla Pana Sebastiana Pośpiecha za odwagę i napisanie tego tekstu. Jak widać po komentarzach mieszkańcy Krotoszyna mają już dosyć milczenia i zamiatania pod dywan sytuacji na tym oddziale, który jak tak dalej pójdzie to NFZ wleci na kontrole i zostanie zamknięty albo sam się wygasi z powodu braku pacjentek :(
Proszę tylko o monitorowanie sytuacji, nie odpuszczania tematu i rzetelnego dziennikarskiego "drążenia".
Mieszkanka Krotoszyna
Mieszkanka Krotoszyna 9.03.2019, 14:37
Drodzy Państwo pracujący na oddziale ginekologicznym między wami a personelem pracującym w Poradni K na Bolewskiego dzieli ogromna przepaść. W poradni pacjent traktowany jest z szacunkiem i kulturą zarówno przez położną jak i lekarzy. Może trzeba by było trochę się od nich nauczyć tego co oni mają a Wam niestety brak. Ludzie wierzą w czrodziejska moc gabinetów prywatnych a później są rozczarowani obsługą na oddziale. Pieniądze to nie wszystko. Szacunku u ludzi nie kupisz za żadne pieniądze!
Pk
Pk 9.03.2019, 13:47
Podejscie lekarzy z oddzialu do pacentek z Poradni jest okropne. Traktowane sa jak zlo konieczne bo trafily na oddzial ze skierowaniem nie z gabinetu prywatnego tylko z Poradni. Panowie ten oddzial nie jest wasza prywata nie wy go stworzyliscie. Przychodzicie do pracy wiec nie segregujcie ludzi na kategorie lepsze lub gorsze. Czas najwyzszy zakonczyc wysylanie swoich pacjentek na niby konieczne badania. Niech pacjentki od was sobie za badania placa przeciez wiedza z czym sie wiaze wizyta prywatna kazdy to wie. Tak jak Wy drodzy lekarze szanujecie ludzii tak i was bieda szanowac ludzie a juz tego sa dowody. Na nauke szacunku i kultury nigdy nie jest za pozno wiec do roboty Drodzy Panstwo!!!
Asia
Asia 9.03.2019, 10:39
Zaszła w ciążę z drugim dzieckiem miałam krwawienie a był weekend Pan doktor przyjezdny potraktował mnie słowami przy usg nie widzisz żyje co chcesz powiem szczerze że płakać się chce rodziła w Ostrowie i tam traktowali ludzi jak ludzi a nie psy
Marian
Marian 9.03.2019, 08:46
Puki świeże i może przykleję. Będąc w jednym markecie przy ul.ostrowskiej w Krotoszynie.Ze ust obsługi wychodzą słowa - habas habas.Wynika,że Krotoszyn ma kiepskie poważanie i również wynika,że jest to poniżanie.
Marian
Marian 10.03.2019, 10:35
Wynika,że mieszkańcy Krotoszyna uwielbiają chamstwo - tak wynika z postawionych ocen.
byla pacjentka
byla pacjentka 9.03.2019, 03:59
Nie tylko do lekarzy sa zastrzeżenia ale też do pielęgniarek, które traktują pacjentki jak niepotrzebne śmieci. Dopóki nie zmieni się stary ordynator który niczefo nie widzi to chamstwo personelu tego szpitala będzie nadal się panoszyc. W ogóle to najlepiej zamknąć oddział całkowicie bo i tak nikt nie chce tam rodzić nawet pielegniarki. Ostrów ma już dosyc Krotoszyna bo jak tylko jakieś święta to już wiedzą że z Krotoszyna będą masowe przewożone pacjentki bo przecież święta to musi być wolne. Może nawet lepiej że przewoza do Ostrowa, prynajmniej zobaczyłam jak może być normalnie w szpitalu i sympatyczne panie pielęgniarki.
Jak był w Krotoszynie jakiś porządny lekarz to nieatety uciekał bo tu przecież stara mafia lekarzy i piguł nie pozwoli nowemu się wybić.
Krotoszyn na naukę do innych szpitali chociażby do Ostrowa, gdzie nauczą się chociażby kultury i uprzejmości so pacjentek i ich rodzin bo widocznie, ani szkoła ani dom tego mie nauczyli. Nie są bogami., te czasy już minęły i pacjenci wiedzą co im się od nich należy.
Arleta
Arleta 9.03.2019, 01:20
Lekarze ginekolodzy są zmęczeni w szpitalu, ponieważ przyjmują do późnych godzin wieczornych prywatnie...
Na zachodzie jak lekarz pracuje na państwowej posadzie, nie może jednocześnie prowadzić prywatnej praktyki..
albo jedno, albo drugie.
A z tą rezygnacją. ..."jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze ...."

:)
:) 8.03.2019, 18:58
http://www.spzoz.krotoszyn.pl/…
Z innym specjalistą niech rozmawiają który będzie chciał stworzyć na oddziale normalną atmosferę i odnoszenie się do pacjentek nie będących z ich gabinetów jak do kobiet a nie zła koniecznego.

Pozostałe