Dlaczego dzieci są odbierane rodzicom?

  • 25.01.2019, 20:30 (aktualizacja 25.01.2019 20:39)
  • Paweł Krawulski
Dlaczego dzieci są odbierane rodzicom? S.Kalak Renata Zych-Kordus
Renata Zych-Kordus z Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie przypomina, że wciąż potrzeba u nas nowych rodzin zastępczych. - W ciągu ostatnich lat bardzo wzrosła świadomość społeczeństwa w tej sprawie - stwierdza. Nadal jednak pokutują mity, np. że po pierwszym przypadku przemocy dzieci są rodzicom odbierane. Nie jest jednak prawdą. Po założeniu Niebieskiej Karty badana jest każda sytuacja i rozważa się, czy dziecko może pozostać w rodzinie, czy też trzeba mu szukać nowego domu. Ostateczną decyzję podejmuje sąd.

Nie przemoc jest powodem
Umieszczanie dzieci poza rodziną na podstawie Niebieskiej Karty zdarza się bardzo rzadko, ale bywa niezbędne, by chronić najsłabszych. Sugerowane przez rząd niepodejmowanie takich działań po jednorazowym akcie przemocy to zdaniem R. Zych-Kordus zły pomysł, cofający nas o wiele lat wstecz.
W Polsce nie przemoc jest głównym powodem umieszczania dzieci w pieczy zastępczej. Na pierwszym miejscu są uzależnienia, długotrwałe zaniedbania, bezradność opiekuńczo-wychowawcza, co najczęściej wynika z historii biologicznych rodziców i ich trudnych doświadczeń w dzieciństwie.

Najlepsza jest rodzina
Za dużo dzieci czeka na pomoc przebywając w domach dziecka.– Najlepszym środowiskiem jest rodzina. Tylko w niej można próbować tworzyć prawidłowe relacje, rozwijać się, budować tożsamość - mówi Zych-Kordus.  Dlatego od lat PCPR organizuje szkolenia dla kandydatów na opiekunów i wspiera istniejące rodziny.
Do Krotoszyna zapraszani są również specjaliści. Działania te mają pomóc odbudować zerwane więzi. Ważne jest, by dziecko umieszczane w pieczy zastępczej zostało zdiagnozowane pod kątem mocnych stron, ale również potrzeb emocjonalnych i zdrowotnych.

Najpierw szkolenie
Pomoc należy się również rodzicom, których dzieci umieszczono w pieczy zastępczej, gdyż doświadczają oni silnego stresu, poczucia krzywdy, utraty, bezsilności.
 – Szkolenie kandydatów jest trudne. Mówimy bowiem o prawach i obowiązkach opiekunów zastępczych, potrzebach dzieci, ich problemach. Kwestia tych kontaktów zawsze wzbudza wiele emocji. Rodzice biologiczni nadal są bardzo ważni. Mogą się spotykać się ze swoimi dziećmi, ale muszą być zachowane pewne warunki – uważa Zych-Kordus.
Właśnie z tym jest największy kłopot, bo zdarza się, że rodzice zastępczy utrudniają kontakt z biologicznymi, a rodzice biologiczni nie zawsze odwiedzają swoje dzieci.  

Długa droga
Każda rodzina ma koordynatora i dostęp do psychologa z PCPR. Można też korzystać ze szkoleń i pomocy innych specjalistów. Niestety, zdarzają się przypadki, gdy dziecko jest odbierane rodzinie zastępczej, czemu towarzyszą skrajne emocje.
Prawdziwą radością jest dla PCPR pozyskanie nowych rodzin, niezależnie od tego, czy są one niezawodowe czy zawodowe. Najwięcej rodzin zastępczych to osoby spokrewnione, np. dziadkowie. Na terenie powiatu jest ich 45, a opiekują się 62 dziećmi.
– Mamy też cztery rodziny zawodowe. Pod ich opieką jest piętnaścioro dzieci. Takie rodziny muszą mieć ponad trzyletni staż oraz pozytywną opinię koordynatora. Wynagrodzenie otrzymują na podstawie podpisanej umowy-zlecenia ze starostą.  
Na terenie naszego powiatu mamy dwa rodzinne domy dziecka, oba w Krotoszynie.

 

 

 

Paweł Krawulski
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe