Pan Mateusz ze Zdun - pasjonat klocków LEGO

  • 25.12.2018, 17:39 (aktualizacja 03.04.2019 21:16)
  • Bożena Maćkowiak
Pan Mateusz ze Zdun - pasjonat klocków LEGO B.Maćkowiak Pan Mateusz i jego małe-wielkie dzieła
26-letni Mateusz Waldowski ze Zdun z wieku dziecięcego wyrósł już dawno, ale tworzenie modeli z klocków LEGO pozostało i... nadal jest jego wielką pasją. (PEŁNA WERSJA ARTYKUŁU)

Większość z nas kojarzy markę LEGO tylko i wyłącznie z klockami dla dzieci. A to wielki błąd. LEGO bowiem nie przestaje być w sferze zainteresowań milionów dorosłych osób na całym świecie. Ludzie ci nazywani są angielskim skrótem AFOL, co w języku polskim znaczy dorosły fan klocków LEGO.

A zaczęło się tak...
– W zasadzie nigdy nie przestałem budować z klocków LEGO. Z racji tego, że mam młodszą siostrę, klocki zawsze były gdzieś obok mnie – opowiada. - W 2011 r. kupiłem zestaw „pociąg towarowy”, było to spełnienie marzeń z mojego dzieciństwa.
Klockami na poważnie zajął się w roku 2015. Zaczął wtedy budować modele własne, a nie tylko te z zestawów.
Należy do Stowarzyszenia Zbudujmy To!, które zrzesza dorosłe osoby z całego kraju zainteresowane budowaniem z klocków, podobnie jak on. – Kontaktujemy się przez forum „zbudujmy. to”,  prezentujemy tam swoje modele-makiety, wymieniamy się pomysłami czy też dogadujemy szczegóły wspólnych projektów.
Pasjonaci LEGO organizują też wystawy, gdzie można podziwiać wykonane przez nich modele. - Ostatnia nasza wystawa odbyła się podczas targów „Hobby 2018” w Poznaniu. W tym roku mieliśmy również dużą wystawę w Rzeszowie, jak i kilka mniejszych, m.in. w Krakowie i Nakle Śląskim.

Co mówi o sobie
– Nie jestem kolekcjonerem. Jeśli już, to budowniczym. Wśród nas są osoby, które kolekcjonują zestawy, całe serie nawet sprzed 40 czy 50 lat. Istnieje program komputerowy, którym czasami nas wspomaga. - Szczególnie jest przydatny, gdy trzeba oszacować ilość potrzebnych elementów. Ale ostatnie moje modele powstały od razu, z realnych klocków, a nie tych wirtualnych metodą prób i błędów.
Reakcje, z jakimi spotyka się pan Mateusz, gdy ktoś dowie się o jego hobby, są raczej pozytywne. - Zwykle początkowe zdziwienie i „uśmieszek” ustępują, gdy okazuje się, że zainteresowanie klockami, będąc dorosłym, to coś zupełnie innego niż dziecinna zabawa.

Pendolino PKP Intercity
Jego konstrukcje można podziwiać na stronie Flickr.com. – Aktualnie w mojej galerii – dodaje – jest opublikowanych 16 MOC ( z ang. My Own Creation, czyli Moje własne dzieło), lecz tak naprawdę modeli powstało więcej. Niektóre nie zostały opublikowane lub są częścią większej makiety.
Ulubionym MOC Mateusza to model pociągu Pendolino PKP Intercity. Składa się z ok. 5 tys. elementów – ma długość 1,85 m, oświetlenie led. Tego typu konstrukcje robią duże wrażenie.

Pasja dość kosztowna
Niestety klocki nie należą do najtańszych. Pozyskuje się je głównie za pośrednictwem strony internetowej z platformy, na której istnieje możliwość zakupu pojedynczych sztuk ze sklepów z całego świata. – Są tam skatalogowane wszystkie elementy, które firma LEGO wyprodukowała od początku swojego istnienia.
O czym dziś marzy zdunowski fan LEGO? – Na teraz moim wymarzonym projektem jest zbudowanie własnej makiety kolejowej. Ale z racji wielkości i kosztów jest to projekt raczej na kilka następnych lat – mówi na zakończenie Mateusz Waldowski.          
      

 


 

 

Bożena Maćkowiak

Zdjęcia (1)

Podziel się:
Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe