Achilles mieszkał w Smoszewie
Wyglądają jak zwykłe leśne pagórki, może nieco nazbyt krągłe, regularne, by mogła je utworzyć nieokiełznana przyroda. I faktycznie – zostały usypane ludzką ręką. Nasi przodkowie z epoki środkowego brązu pozostawili po sobie w smoszewskim lesie nie ślady osady, a właśnie groby. Zdaniem prof. Janusza Czebreszuka z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza, najważniejsze było dla nich zaznaczenie kontaktu z zaświatami, wszak każdy kurhan jest symbolem świętej góry, osi świata, łączącej ziemię, po której stąpamy, z niebem, do którego się wznosimy...


Archeolodzy na stanowisku pracy


Smoszewskim kurhanom sprzyjał las. Kilkadziesiąt grobowych pagórków ocalało dzięki leśnikom, którzy znając historyczny kontekst, nigdy nie prowadzili tu wyrębu, zresztą obszar jest przyrodniczo chroniony z racji tutejszych dębów. Prof. Czebreszuk z UAM podkreśla wielką rolę nadzorujących ten teren pracowników Nadleśnictwa Krotoszyn dla ocalenia niezmiernie ważnego kulturowego dziedzictwa. – Nie znam innych takich pół kurhanowych, to kluczowy obszar – mówi. Zresztą, ze śladami takiej kultury, nazywanej przez archeologów mogiłową, w Polsce mamy do czynienia jedynie w Wielkopolsce i na Dolnym Śląsku. Większość podobnych cmentarzysk sprzed około 3500 lat (1500 przed narodzeniem Chrystusa) nie oparło się, jak to żartobliwie określa profesor – kulturze traktorowej. Usytuowane na dzisiejszych polach, orane, obsiewane, bezwiednie przez rolników niszczone, zaginęły bez śladu.

Nieinwazyjne podglądanie
Pierwsze prace wykopaliskowe na terenie smoszewskich kurhanów prowadził w latach 20. ubiegłego wieku prof. Józef Kostrzewski, współzałożyciel poznańskiego uniwersytetu, twórca i pierwszy dyrektor obecnego Instytutu Prahistorii, macierzystego dla prof. Czebreszuka.
Przymiarki do tegorocznych robót miały miejsce w ubiegłym roku, kiedy to wykonano pierwsze niezbędne pomiary. Na początku sierpnia br. pracownicy uczelni wraz z naukowcami z jej partnerskiego uniwersytetu w niemieckiej Kilonii, wspierani przez grupę studentów obu uczelni, rozpoczęli prace. Profesorowi Czebreszukowi towarzyszą doktoranci – Mateusz Jaeger i Łukasz Pospieszny. Z Niemiec przyjechały dr Jutta Kneisel i doktorantka Kerstin Lehmann. Przywiozły ze sobą najnowszy, testowany właśnie w smoszewskim lesie, sprzęt do nieinwazyjnych badań przy użyciu promieni gamma. Dzięki niemu można było podejrzeć, co kryje ziemia na metr w głąb. Potwierdził istnienie komory, prawdopodobnie grobowej, w centrum kurhanu.

W kamiennym kręgu
Na razie, zdejmując z pagórka tony ziemi, odsłonięto konstrukcję grobu sprzed wieków. Widać już, że nasi praprzodkowie otoczyli usytuowane centralnie (i zawsze odsłaniane pod koniec robót archeologicznych) miejsce pochówku kręgiem z kamieni. Mało prawdopodobne, by piaszczysto-gliniasta leśna gleba zachowała organiczne szczątki pochowanego w niej przed wiekami człowieka. Wiadomo jednak, że w kulturze mogiłowej zmarłych grzebano w pozycji horyzontalnej, wyprostowanych. Choć smoszewski las kryje kilkadziesiąt pradawnych grobów, nie jest jasne, czy każdy członek ówczesnej społeczności miał prawo do pochówku, zwłaszcza tak silnie zaznaczonego. Zdaniem profesora Czebreszuka można domniemywać, iż kurhany wzniesiono nad ciałami wyjątkowo zasłużonych mężczyzn.


Pomaga komputer
Każdy etap prac jest skrupulatnie dokumentowany. Studenci używają do tego celi m.in. specjalnego programu komputerowego, nanosząc na mapkę wykopalisk punkty, według których automatycznie zostaje wyrysowany obraz znaleziska w potrzebnych przekrojach. Fotografują teren, zbierają drobiny gleby, niezbędne do przyszłego szczegółowego określenia otaczającego groby środowiska. Dziś jest nim las, lecz nie wiadomo, gdzie naprawdę ulokował się smoszewianin epoki brązu. Pomogą m.in. badania pyłków roślin.


Jak greccy herosi
A jakim człowiekiem był nasz praprzodek ze smoszewskich lasów, jak żył? Profesor Czebreszuk, prowadzący w Instytucie Prahistorii Pracownię Archeologii Śródziemnomorskiej Epoki Brązu, uważa, że miał on wiele wspólnego ze społecznościami, które znamy z opisów starożytnej Grecji. W opinii profesora był kimś w rodzaju greckiego herosa, wojownikiem, Hektorem czy Achillesem epoki środkowego brązu. Współcześni mu tworzyli kulturę mykeńską, pierwszą cywilizację na europejskim lądzie stałym, ukształtowaną w XV w p.n.e. na Peloponezie. To właśnie wśród nich należy szukać m.in. korzeni znacznie późniejszych Celtów.

Wrócą za rok
Jakkolwiek prowadzący wykopaliska opuszczą w tych dniach Krotoszyn, nie jest to ich ostatnia wizyta na naszym terenie. Prace archeologiczne będą kontynuowane już w przyszłym roku, a najpewniej pod koniec obecnego dotychczasowe znaleziska zostaną przez prof. Czebreszuka podsumowane w piśmiennictwie naukowym. To zresztą zaledwie początek, wszak w lesie pozostało kilkadziesiąt niepoznanych kurhanów. Nie są interesujące dla poszukiwaczy ukrytych w ziemi metalowych przedmiotów. Ot, po odsłonięciu - kupki zwykłych polnych kamieni. Aby właściwie ocenić wagę odkryć, potrzebna jest wielka wyobraźnia. No i wiedza.


Romana Hyszko

RASTER

Uwaga, do rastra poproszę małe zdjęcie głowy profesora, trezba ją zabrać ze zdjecia wykopaliska 010 (facet po prawej)

Prof. Janusz Czebreszuk

Absolwent archeologii na UAM, od 1981 roku pracujący w Instytucie Prahistorii tej uczelni. Autor monografii Schyłek neolitu i początki epoki brązu w strefie południowo-zachodniobałtyckiej (III i początki II tys. przed Chr.). Alternatywny model kultury, która stała się podstawą otwarcia przewodu habilitacyjnego. Od 2004 r. profesor nadzwyczajny UAM. Specjalista zajmujący się III i II tys. przed Chr. w Europie. Stypendysta Fundacji Rektorów Duńskich, Fundacji Volkswagena i Fundacji Nauki Polskiej. Redaktor serii wydawniczej Studia nad pradziejami Europy Środkowej, członek Komitetu Naukowego czasopisma Offa (wydawanego przez Uniwersytet w Kilonii) oraz serii Archaeologia Bimaris (wydawanej w Poznaniu). Kierował badaniami wykopaliskowymi na ponad 30 stanowiskach archeologicznych (Kujawy, Pomorze Gdańskie, Wielkopolska, Ziemia Lubuska). Zorganizował w Instytucie Prahistorii UAM grupę do badań geomagnetycznych (pierwszą tego rodzaju na polskich uniwersytetach). Autor programu i pierwszy kierownik studiów podyplomowych Ochrona i zarządzanie dziedzictwem archeologicznym, prekursorskich w skali kraju.

Romana Hyszko

Rzecz Krotoszyńska, nr 34/749, 25 sierpnia 2009 r.



KOMENTARZE CZYTELNIKÓW

treść:
podpis:

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami czytelników
Rzeczy Krotoszyńskiej. Redakcja rzeczkrotoszynska.pl
nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Brak komentarzy
REKLAMA

[ Powrót do strony głównej ]